top
 
Menu witryny
Start
O Nas
Czytelnia
JEJ PORTRET
Znajdźmy się
Życie zawodowe
Emocje, rodzina, związki
Warsztaty i szkolenia
Dobre książki
Ogłoszenia
Polecamy
Kontakt
Logowanie
Gościmy

Life Coaching
Image Jeśłi przeżywasz trudności z realizacja swoich zamierzeń, nie radzisz sobie ze złościa lub innymi trudnymi emocjami, jeśli chciałabyś mieć więcej satysfakcji z relacji zawodowych czy osobistych - skontaktuj się ze mną mailowo, napisz na adres natha(at)wpelnidnia.pl i umów na pierwszą, bezpłatną rozmowę, podczas której określimy Twoje potrzeby i dalszy plan działania. Zapraszam na godzinne sesje indywidualne (także przez Skype lub telefon) również wówczas, gdy nie radzisz sobie ze stratą związku a układania życia po trudnym rozstaniu lub rozwodzie po prostu Cię przerasta.

Skomentuj | Zacytuj | Odsłon: 1596

Czytaj całość
 
GRUPA WSPARCIA DLA KOBIET PO ROZWODZIE

Zapraszamy do grupy otwartej - dołącz do nas w STYCZNIU, rozpoczynamy nabór

Image Kto Cię lepiej zrozumie, niż osoba, która przeżywa to samo? Od kogo dostaniesz więcej wsparcia niż od osób, które były już w tym miejscu co Ty, wiedzą, co najbardziej wówczas pomaga i dziś już lepiej im z samymi sobą, a ich sprawy zaczynają się układać? Ty sama, dlatego że czujesz i przeżywasz podobnie, też możesz być wsparciem dla innych.

 Strata ważnego związku jest trudnym doświadczeniem, wiąże się bowiem nie tylko ze stratą relacji ale także z utratą poczucia bezpieczeństwa, upadkiem systemu wartości, niepewnością co do uczuć innych i własnych, destabilizacją emocjonalną, brakiem perspektyw… Często dochodzi pustka, rozgoryczenie, żal. I niezrozumienie ze strony bliskich i dalszych, którzy oczekują, że szybko „weźmiesz się w garść”.

 

Jeśli:
• jest Ci źle, czujesz się skrzywdzona
• straciłaś pewność siebie
• nie widzisz przyszłości albo widzisz ją w ciemnych barwach
• boisz się, że sobie nie poradzisz
• zastanawiasz się, czy kiedykolwiek będziesz jeszcze szczęśliwa
• szukasz nadziei, że będzie jeszcze dobrze i siły, by w to uwierzyć

 

zapisz się na grupę wsparcia PO ROZWODZIE. Grupa przeznaczona jest dla wszystkich kobiet w sytuacji około rozwodowej (przed, po, w separacji), ale także dla pań będących po stracie związku nieformalnego.

Czytaj całość
 
Zanim się rozstaniesz
Rozejść się jest bardzo łatwo. Wystarczy złożyć w sądzie dobrze uzasadniony wniosek. Nie spotyka nas za to, jak jeszcze 20 czy 30 lat temu, ostracyzm społeczny. Z reguły też jesteśmy samodzielne finansowo albo przynajmniej dysponujemy oszczędnościami lub możliwościami. Zależność ekonomiczna jest coraz rzadszym powodem pozostania, jeśli rozważamy odejście. Ale finanse to niejedyne koszty, jakie poniesiemy. Dochodzą inne straty – na przykład emocjonalne, bo mitem jest, że żałoba po rozwodzie trwa rok albo dwa.

Judith S. Wallerstein, psycholog, profesor uniwersytetu w Berkeley, przez 15 lat obserwowała rodziny po rozwodzie – dorosłych i dzieci. Połowa rozwiedzionych kobiet i 1/3 mężczyzn uznała, że żyje im się lepiej. Druga połowa kobiet i 2/3 mężczyzn jeszcze po 10 latach trwało w porozwodowej traumie. Dla co trzeciej kobiety i co czwartego mężczyzny życie po rozwodzie było pozbawione satysfakcji, niektórzy i 15 lat po nie potrafili się podnieść z osobistego dramatu. Z sondaży Instytutu Gallupa wynika, że 74 proc. kobiet i 60 proc. mężczyzn żałuje po latach, że nie walczyli o utrzymanie swojego pierwszego małżeństwa. Zwłaszcza że za decyzją o rozstaniu nie stały zwykle poważne zranienia, a niedojrzałość, ambicja czy emocjonalność. Bo kiedy powód rozstania jest naprawdę dużego kalibru – przemoc, alkohol, nieudzielanie wsparcia w chorobie, hazard czy zdrady – nie ma dylematu.

Cokolwiek byłoby powodem, rozstajemy się coraz chętniej i coraz łatwiej. Jak wykazują statystyki, wzrasta odsetek par rozwodzących się po roku małżeństwa. Młodzi pomylili się? A może nie przetrwali kryzysu? Rozwodzą się kulturalnie ludzie, którzy się… nie dogadują. Były chwile dobre, nadeszły złe – koniec. Może warto włożyć wysiłek w walkę o miłość. Jak? Podstawowa rada: w momentach złych nie zapominać o dobrych.

Uwaga – nadchodzi kryzys

Źródłem wielu konfliktów i rozstań jest idealistyczne i roszczeniowe spojrzenie na związki. „Żyli długo i szczęśliwie” – w bajce, w życiu kryzysy są normą w każdej relacji, nie tylko małżeńskiej.

Nawet parom, które na pierwszy rzut oka mają wszystko, co potrzebne do szczęścia – pracę, zdrowie, bliskich – nie żyje się lekko i przyjemnie. Ile jest niezadowolenia i cierpienia w „pospolitych” związkach, a co dopiero, gdy jedno z partnerów albo cała relacja przechodzi kryzys?! W dawnych czasach, a i dziś jeszcze w niektórych małych wioskach czy plemionach, w razie trudności wszyscy sobie pomagali, bo stanowili jeden organizm. Teraz częściej zostajemy sami z problemami, a miejsce współczujących bliskich czy sąsiadów zajęli psychoterapeuci.

Wchodząc w związek, kierujemy się głównie uczuciami, a te z natury są zmienne. Pomaga świadomość i akceptacja faktu, że nie ominą nas w życiu chwile trudne, że będziemy się zmieniać, my i związek. Kryzys informuje m.in. o tym, że:

  • Przestaliśmy się starać – ale znów możemy.
  • Dawna formuła się wyczerpała, ale gdy jest chęć z obu stron, można wymyślić nową.
  • Przekroczyliśmy czyjeś granice lub nasze zostały przekroczone – można umówić się na ich zacieśnienie lub rozszerzenie – wyjść poza strefę komfortu i sprawdzać, jak nam z tym jest.
  • Skupiamy się na złych emocjach, a zapominamy o dobrych – te złe, choć może być ich mniej, zawsze są silniej przez nas zapamiętane. Dlatego pamiętanie o dobrych wymaga włączenia świadomej decyzji.
Czytaj całość
 



Start | O Nas | Czytelnia | JEJ PORTRET | Znajdźmy się | Życie zawodowe | Emocje, rodzina, związki | Warsztaty i szkolenia | Dobre książki | Ogłoszenia | Polecamy | Kontakt | Copyright wpelnidnia.pl Wszystkie prawa zastrzeżone |